- Ej mała, co jest? - spytałem łapiąc ją za wodzę. - Gdzie masz Lyne? - rozejrzałem się dookoła, klacz parsknęła i odwróciła łeb w stronę łąki.
Ruszyliśmy tam, będąc na miejscu zauważyłem że siedzi na trawie razem z Finnem, chyba świetnie się dogadują.
- Chyba kogoś zgubiłaś. - powiedziałem podchodząc bliżej.
- Tak, uciekła mi. - powiedziała łapiąc ją za wodzę.
- Rose to silna dziewczyna, da radę przewieść nas obu. - uśmiechnął się głaszcząc klacz.
- No jasne, to na razie. - uśmiechnąłem się sztucznie.
Odwróciłem się do nich tyłem i powoli ruszyliśmy ścieżką w stronę stajni.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz