Wyskoczyła na konia Maksa, gdy tym razem byłam lepiej zabezpieczona ruszyliśmy tuż przed siebie. (...) Kilka kilometrów od stajni zatrzymaliśmy się, nikt nie mógł już nas zaczepic.
- Co robisz jeszcze w wolnych chwilach? - zapytałam z nadzieją, ze podzieli się ze mną informacja i pasją.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz