Chłopak zaprowadził mnie do stajni, która ujawniła się tuż za niewielkim wzgórzem.
- Masz ochotę, co nie?
- Jasne! - krzyknelam z zachętą.
Zbieglismy z górki prosto do wejścia. W środku poczułam się jak w swoim zywiole, znów mogłam poczuć jak to jest być szczęśliwą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz