Wyszedłem od siebie i zapukałem do drzwi pokoju dziewczyny.
- Czekam na dole. - zawołałem.
- Okey. - usłyszałem odpowiedź.
Wyszedłem na zewnątrz i wyprowadziłem z garażu motor, akurat wtedy dziewczyna wyszła.
- Nie idziemy na pieszo? - spytała lekko zdziwiona.
- Trochę za daleko. - przyznałem. - Spokojnie, zaufaj mi. - uśmiechnąłem się lekko podając jej drugi kask.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz