czwartek, 17 grudnia 2015

Od Maksa do Lyne

Wydawać się mogło, że dziś będzie dzień jak co dzień, lecz to tylko pozory. Obudziłem się jak zwykle, kilka minut przed 8. Niechętnie wygrzebałem się spod kołdry i poszedłem do swojej łazienki. Wziąłem zimny prysznic dla przebudzenia, umyłem zęby po czym ubrałem się w czarne jeansy, koszulkę, bluzę i buty.
Ogarnąłem włosy z porannego nieładu po czym pościeliłem łóżko, podciągnąłem zasłony tym samym wpuszczając do środka światło. Gdy wyszedłem z pokoju, słyszałem chrapanie Finna, jedynie wywróciłem oczami i zszedłem na dół. Na stole czekało śniadanie, jako że nie byłem głodny dlatego też wypiłem tylko sok pomarańczowy. Wyszedłem z domu, napotykając Filipa.
- Nie ma Jake'a? - spytałem podciągając rękawy bluzy do łokci.
- Nie, rano się dowiedział że musi jechać z rodzicami do dziadków na kilka dni. - odpowiedział.
Skinąłem jedynie głową, poszliśmy za dom.
- Kogo bierzesz? - spytałem otwierając drzwi do stajni.
- Hefajstosa, a ty? - odpowiedział głaszcząc Ruby.
- Dzisiaj Sztorma, Pielgrzym ma dość po wczorajszym. - uśmiechnąłem się lekko.
Wyprowadziliśmy konie z boksów, wyczyściliśmy i oporządziliśmy, wyprowadziliśmy je ze stajni. Wsiedliśmy i ruszyliśmy w stronę lasu. [...] Wróciliśmy po jakiś czterech godzinach, boksy były już czyste co oczywiście było zasługą Marco, stajennego. Rozsiodłaliśmy je, wyszczotkowaliśmy i wyczyściliśmy kopyta, chłopak poszedł do siebie. Już miałem wchodzić do domu, kiedy zobaczyłem podjeżdżający samochód Alison. Podszedłem do niej, ku mojemu zdziwieniu z auta wysiadła jakaś dziewczyna. Wtedy właśnie przypomniało mi się jak Alison mówiła że chce się zaopiekować jakąś dziewczyną, to musi być ona.
- Pomożesz mi wziąć zakupy do domu, co robi Finn? - spytała.
- A co robi Finn w weekendy? - spytałem od niechcenia.
- No tak. - westchnęła. - Dobra, zostaw te zakupy, Finn je weźmie. Niech w końcu ruszy ten tyłek z tego łóżka. - zaczęła już trochę poddenerwowana. - Zajmij się nią. - dodała idąc w stronę domu.
- Cześć, jestem Maks. - uśmiechnąłem się podchodząc do dziewczyny.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz